Tuesday, 21 October 2008
Welcome to Canada
A wiec jestem:) caly i zdrowy. Wokolo sami kowboje i na kazdym rogu pizza w kawalkach. Klimat prawie jak w Europie co mnie troche zasmuca ale za to hostel American Backpackers prawie jak w opisach Jacka Kouroca wiec drobne cpunki, klimatowy budynek i to wszystko w downtown Vancouver. Po Pekinie i kilku innych molochach miasteczko malutkie:)I tylko mozna sie zatrzymac na tydzien wiec zatrzymalem sie a jutro przyjedzie Lissia!!!!! I nawet tanio - 10baksow za lozko:) Pozdrawiam wszystkich i jutro kupuje czerwony dlugopis wiec moze jakies dluzsze wpisy sie niebawem pojawia, chociaz malo zaskakuje. Odnajde pikantne historyjki i sie z wami podziele. Ale to dopiero wkrotce. Ciao!!!!
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment