GILGIT 26-29 08.
Okazalo się, że mamy sobie dużo do powiedzenia, posiedzenia, pojedzenia, popisania, zastanowienia, popalenia haszu, że już myslalem, że nigdy nie wyjadę z Madina Guest House. Ale wyjechalem. Ale to dopiero 30.08 w nowym poscie. A to co dzialo sie w Gilgit niech pozostanie tajemnicą.
Krótka notka efetkem dyskusji i decyzji:
Dojechalem tutaj, aby odkryć to czym jest celem i życiem. Podróż w poszukiwaniu milosci. Podróż do źródla nieskończonych energi planet, które przyciagają nas do siebie, zbliżając jednosć, która nastąpi. Podróż nieoczekiwana, zrodzona w przescieradlach moich snów o Tobie.
I tak bylo w Gilgit.
Thursday, 28 August 2008
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment